Historia Przewodnik Katalog FURCH Gwarancja & Serwis Recenzje Opinie Starsze wersje Galeria Kontakt Linki strona główna
 


1981-1987
Pierwszy instrument muzyczny sygnowany przez firmę Furch został stworzony w roku 1981. W tym czasie Franciszek (Frantisek) Furch, który jest właścicielem obecnej firmy, grał przez kilka lat w różnych zespołach country i bluegrassowych.

Po powrocie Franciszka z wojska zespół był gotów do działania i zaczął kłaść nacisk na jakość granej przez siebie muzyki. I wtedy pojawił się problem, dziś postrzegany jako dziwny i banalny, lecz wtedy istotny: problemem tym była jakość ówczesnych instrumentów muzycznych. Cóż, potrzeba jest matką wynalazków. Sytuacja ta miała miejsce w czasach głębokiego socjalizmu, kiedy to w Czechosłowacji rządził reżim komunistyczny, propaganda zapewniała, że obywatele Czechosłowacji prowadzą życie na wysokim poziomie, a w rzeczywistości wszystkie potrzeby obywateli musiały być zminimalizowane. Braki w podstawowym zaopatrzeniu skutecznie zatruwały ludziom codzienne życie. W tej sytuacji muzycy musieli polegać jedynie na sobie. Jednym ze sposobów na posiadanie instrumentu odpowiedniej jakości było samodzielne zbudowanie go. Aby osiągnąć cel, należało jednak spełnić pewien konieczny warunek - trzeba było wykazać się doskonałą znajomością tematu. Pierwszym instrumentem zbudowanym przez Franciszka Furcha było banjo. Cała jego wiedza lutnicza bazowała na programach telewizyjnych, zdjęciach i kilku instrumentach, które kiedyś udało mu się zobaczyć na własne oczy.
Następnym instrumentem stworzonym przez Franciszka Furcha był bardzo popularny i poszukiwany "roundback" - gitara w stylu Ovation z lat 80-tych. Franciszek zaufał swoim umiejętnościom i wkrótce jego wiedza lutnicza zaczęła przynosić mu zyski. W krótkim czasie z ust do ust rozniosła się informacja, że ktoś rozpoczął produkcję dobrze brzmiących ręcznie wykonywanych gitar. Łańcuszek rekomendacji nabywców gitar Furcha wypracował tym instrumentom bardzo dobrą opinię i spowodował, że stały się one poszukiwanym i cenionym towarem. Franciszek Furch postanowił, że oprócz swojej pracy zawodowej, wykorzystując swoje umiejętności i wiedzę będzie pracować nad ulepszeniem swojego pierwszego modelu gitary. I znów z przykrością musimy przypomnieć, że historia ta miała miejsce w czasach głębokiego socjalizmu w Czechosłowacji. Prowadzenie własnej działalności gospodarczej było objęte surowym zakazem. Każdy, któremu policja postawiła zarzut prowadzenia nielegalnej działalności, musiał liczyć się z wieloma przykrymi konsekwencjami.

Czas mijał, a w małym garażu obok domu powstawały gitary. Były to instrumenty prezentujące wysoki poziom; takie, na których grali czołowi czescy muzycy tamtych lat.
   

1987-1993
Na szczęście lata 1986 - 1987 przyniosły lekkie rozluźnienie stalowej komunistycznej pięści. Nawet zatwardziali czescy komuniści nie mogli ignorować Michaiła Gorbaczowa i jego pieriestrojki. Rozluźnienie reżimu przyniosło pewien rozwój gatunków muzycznych, dotąd niszowych, które mogły wreszcie potrząsnąć sceną. I to był punkt zwrotny. Efekty miały nadejść już wkrótce - stale powiększał się rynek zbytu dla gitar Furcha.
Pod koniec roku 1988 i na początku 1989 zaczęły pojawiać się pewne możliwości prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Po „aksamitnej rewolucji”, która miała miejsce w listopadzie 1989 roku, runęły mury ograniczeń i zakazów. Na początku roku 1990 Franciszek Furch zarejestrował swoją firmę: FURCH MUSICAL INSTRUMENTS company.

Początkowo w firmie pracowało dwóch pracowników, a instrumenty po raz pierwszy w historii firmy były rozprowadzane za pośrednictwem sieci handlowej. Wygłodzony rynek niecierpliwie połykał dostawy importowanych gitar bardzo wątpliwej jakości i nie zwracał uwagi na ich niską wartość. Gitary Furch były doskonałymi instrumentami, a produkcja nie nadążała z realizacją ogromnej ilości zamówień. W tym czasie pojawiła się potrzeba zatrudnienia nowych pracowników, a firma przeniosła się z garażu do wynajętego budynku po byłej szkole.

1993
W roku 1993 firma zatrudniała już dwunastu ludzi. W ciągu tygodnia produkowano dziesięć gitar. Pojawiła się potrzeba posiadania większej powierzchni do pracy i w związku z tym firma wynajęła stary młyn. Firma przeniosła się do niego po przebudowie i modyfikacjach wnętrz. Instrumenty wyprodukowane w firmie FURCH zaczęły być dystrybuowane na terenie całych Czech, a zapotrzebowanie na nie rosło szybciej niż zdolności produkcyjne. Firma FURCH Musical Instruments po raz pierwszy zaprezentowała się na targach we Frankfurcie nad Menem w Niemczech. Oferta Furcha została pokazana jako część wystawy innego dostawcy. Zapadła decyzja o opracowaniu modeli nowych gitar, które w całości będą zbudowane z drewna, gdyż bazowanie jedynie na gitarach "roundback" zostało ocenione jako krótkowzroczne.

Prototypy były gotowe dokładnie na początku lata. W tym samym czasie rozpoczęła się współpraca z niemieckim partnerem i firma wypuściła małą serię produktów na ten kluczowy rynek.

Wkroczenie na nowy rynek, na którym popytem cieszą się towary wysokiej jakości, spowodowało potrzebę dopracowania detali.

1994
Wiosną tego roku firma Furch Musical Instruments razem ze swoim niemieckim partnerem odniosła sukces na targach we Frankfurcie. Po raz pierwszy zaprezentowała trzy kategorie gitar z litego drewna, basowe gitary akustyczne oraz tradycyjne instrumenty typu roundback.
W tym czasie piętnastu pracowników produkowało około dwudziestu gitar tygodniowo. Zapotrzebowanie znacząco przewyższało możliwości produkcyjne firmy. Z tego powodu właściciel firmy zaczął kłaść specjalny nacisk na wielkość produkcji. Gitary firmy Furch były sprzedane na pół roku przed ich wyprodukowaniem. Pomimo tak długiego czasu oczekiwania na realizację zamówienia, nadal cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Dowodem na to były reakcje zwiedzających stoisko targowe firmy Furch w czasie targów w Pradze.

Marka Furch osiągnęła stabilną pozycję na czeskim rynku instrumentów muzycznych. Następnym krokiem musiała być próba zaistnienia za granicami kraju. Głównym powodem podjęcia tego wyzwania była potrzeba uniezależniania się od lokalnego rynku, na którym małe firmy często napotykały na przeszkody, których nie powinno być.

1995
Firma Furch Musical Instruments razem z importerem wprowadziła kompletną linię drewnianych gitar akustycznych, które zawierały pozytywnie przyjęte przez rynek modyfikacje LUX.

Zarówno rynek lokalny, jak i targi muzyczne w Pradze potwierdzały silną pozycję firmy.
Rozpoczął się eksport do Holandii i Szwajcarii. Produkcja zwiększyła się do dwudziestu pięciu gitar tygodniowo. Firma kładzie nacisk na nową technologię i wyższą jakość. Rozwiązano problemy związane ze wstępną obróbką materiału, jakością lakieru i konstrukcją szyjki. Niestety, mniej uwagi poświęcano ekonomicznej stronie działania firmy. Klienci wciąż czekali pół roku na realizację zamówień, co związane było z podstawowym problemem, z jakim borykała się firma Furch. Problemem tym była zbyt mała zdolność produkcyjna. Firma zaczęła posługiwać się nowym, bardzo udanym logo.

1996
Sezon rozpoczął się od samodzielnej ekspozycji na targach we Frankfurcie. Firma została dobrze przyjęta przez zagraniczną publiczność. Firma Furch zaprezentowała próbki pełnej linii produktów zawierających kilka naprawdę świeżych rozwiązań, które pokazały, że twórcy gitar Furch znają się na rzeczy. Nawiązano współpracę z partnerami z Francji, Włoch i Polski. Gitary marki Furch zostały bardzo dobrze przyjęte w Niemczech - spotkały się tam z bardzo dobrą oceną. Najlepszy model D.63 LUX przetestowany przez niemiecki magazyn muzyczny Fachblatt został nazwany "wilkiem w owczej skórze". Najlepsze miało jednak dopiero nadejść - gitary marki Furch dosłownie dokonały inwazji na Polskę. Udział firmy w targach we Wrocławiu był dopełnieniem wspaniałego startu na polskim rynku. Produkcja wzrosła do trzydziestu gitar tygodniowo. W czeskiej gospodarce pojawiło się zjawisko nieznane tu dotąd - liczna rzesza klientów przestawała płacić za swoje zamówienia lub bardzo poważnie opóźniała się z płatnościami. W krótkim czasie zadłużenie klientów wobec firmy Furch osiągnęło poziom kilku milionów koron czeskich. Ten problem i dodatkowo inne, wewnętrzne problemy spowodowały, że firmy znalazła się w trudnym położeniu. Pomimo tego firma kontynuowała ulepszanie swoich produktów. Firma Furch dokładała wielu starań, by w kraju i za granicą nadal postrzegano jako w pełni kompetentnego producenta instrumentów wysokiej jakości.

1997
Przedstawione wcześniej czynniki ekonomiczne spowodowały, że firma Furch Musical Instrumants zrezygnowała z uczestnictwa w targach we Frankfurcie i targach muzycznych w Pradze, natomiast jesienią pokazała się na targach w Polsce, we Wrocławiu. Linia gitar pozostała bez zmian. Na czeskim rynku nastąpiło gwałtowne załamanie popytu na gitary z pudłem rezonansowym typu roundback, niegdyś tak poszukiwane. Natomiast rynki holenderski, szwajcarski i szczególnie polski miały się doskonale. Pewną stagnację można było zaobserwować na rynku niemieckim. Z pewnością była to konsekwencja strategii marketingowej lokalnego przedstawiciela i nie była bezpośrednio związana z produktem. Dla kontrastu w Austrii pojawił się nowy partner handlowy. Firma pracowała nad dwiema równoległymi koncepcjami gitar: opracowywała instrumenty o bardzo zróżnicowanym charakterze i bardziej konserwatywne wzory. Niektóre elementy wykończenia były wprowadzane stopniowo. Nowy niemiecki partner wprowadził na niemiecki rynek nową linię produktów. Linia ta została sprzedana pod nazwą "Stanford". Pod presją zbliżającego się kryzysu firma zaczęła bardziej intensywnie rozwiązywać swoje problemy ekonomiczne. W krótkim czasie wprowadzono ścisłe terminy płatności. W ciągu roku produkcja została wyposażona w nowe technologie, zatrudniono nowych pracowników - od końca marca 1997 roku załoga składała się już z dwudziestu siedmiu pracowników. Zdolności produkcyjne wzrosły do około czterdziestu gitar na tydzień. Do końca tego roku moce produkcyjne wzrosły do ponad pięćdziesięciu gitar na tydzień. Firma Furch wydłużyła okres gwarancji z jednego roku do dwóch lat.





1998
Strategia ponownie przyniosła efekty. Firma wzięła udział w targach muzycznych we Frankfurcie. I ponownie firma Furch odniosła sukces. Nawiązała się obiecująca współpraca z poważnym szwedzkim partnerem. Gitary STANFORD, które na rynku niemieckim zajęły miejsce oryginalnych instrumentów marki Furch, w krótkim czasie umocniły swoją pozycję. Na przełomie wiosny i lata firma Furch Musical Instruments próbowała ożywić zamierający rynek włoski. Z tego powodu firma wystawiła się na targach w Rimini. Osiągnięto górny poziom możliwości produkcyjnych - w ciągu tygodnia produkowano ponad pięćdziesiąt gitar. Jednak sytuacja finansowa firmy poprawiała się raczej powoli. Dlatego też należało zastosować twarde zasady ekonomiczne. W tym samym czasie podjęto decyzję o budowaniu pozycji firmy w oparciu o nowe założenia. Przyspieszono prace nad zupełnie nową linią gitar. Prototypy nowych instrumentów firma Furch pokazała na targach muzycznych w Pradze. Prezentacja nowej linii produktów noszących nazwę "Millenium" została zaplanowana na początek roku 1999.

1999
Pod koniec stycznia firma Furch wprowadziła nową, kompletną serię gitar drugiej generacji - Millenium.
Zmiany wprowadzone w najnowszej generacji gitar przyniosły znaczącą różnicę w jakości brzmienia oraz spowodowały wzmocnienie konstrukcji instrumentów. Uczestnicy prezentacji jednomyślnie potwierdzili ten fakt. Jednocześnie nowa linia gitar Stanford stworzona jedynie w celach eksportowych, została wprowadzona na rynek czeski. Dzięki współpracy z największym zagranicznym partnerem obie linie produktów zostały zaprezentowane na targach we Frankfurcie, które odbyły się na początku marca.



Nowe modele spotkały się z bardzo przychylnym przyjęciem. Firma Furch w pełni zaufała swoim produktom i swojemu kunsztowi. Taka postawa była w pełni uzasadniona - firma wyprodukowała już ponad dziewięć tysięcy gitar, które nabyli muzycy z Czech, Niemiec, Szwecji, Polski, Holandii, Szwajcarii, Włoch, Francji, Stanów Zjednoczonych, Słowacji, Danii, Norwegii, Tajwanu, Słowenii, Litwy i Bóg jeden wie, skąd jeszcze.

Na pierwsze półrocze roku 1999 cieniem położył się spadek liczby zamówień złożonych tak przez rynek czeski, jak i rynki zagraniczne. Należało opracować własny mechanizm pozyskiwania nowych klientów. W związku z tą sytuacją firma zatrudniła przedstawiciela handlowego, który reprezentował ją na terenie całej Republiki Czeskiej. Firma Furch kładła szczególny nacisk na wprowadzanie unowocześnień procesów produkcyjnych i terminową realizację zamówień, bez jakichkolwiek opóźnień. Dodatkowo podjęto także kroki zmierzające do zwiększenia wydajności pracy.

Jesienią tego roku firma Furch Musical Instruments wzięła udział w targach muzycznych w Pradze. Efektem obecności na targach był wzrost sprzedaży, a także pewna bardzo ciekawa reakcja rynku. Pomimo tego firma Furch doszła do wniosku, że kolekcja Millenium z roku 1999 nie spełnia oczekiwań stawianych przez rynek i pozostała część roku minęła na opracowywaniu totalnej zmiany kolekcji Millenium 2000, która następnie została zaprezentowana kluczowym klientom pod koniec roku.

Pod koniec roku firma podpisała nowy kontrakt z partnerem biznesowym z Wielkiej Brytanii, co wraz z nowymi wzorami postrzegane było jako pozytywne wydarzenie roku 1999.


2000
W oparciu o doświadczenia roku 1999 firma uznała, że jej priorytetem na rok 2000 jest kolekcja Millenium.

Najważniejszym wydarzeniem, jeśli chodzi o rynek międzynarodowy, były targi w Niemczech, we Frankfurcie. Własne stoisko pokazywało ofertę firmy w sposób najobszerniejszy z dotychczasowych, a znana czeska grupa Teagrass uatrakcyjniała wystawę częstymi występami.

















Bazując na reakcjach zagranicznych partnerów wystawę na targach we Frankfurcie uznano za sukces firmy Furch. W czasie targów nawiązano kontakty z kilkoma nowymi klientami, a także zajęto się umacnianiem istniejących już kontaktów handlowych.

Gorącą nowością lata roku 2000 został nowy wzór płyty wierzchniej gitar Furch. Dużo czasu poświęcano na testowanie prototypów.

Instrumenty z nowym typem ożebrowania były testowane na przełomie lata i jesieni roku 2000. Z pewnego powodu gitarzyści nie byli informowani co do nowych rozwiązań wprowadzonych w ich gitarach. Informacja ta została utajniona w celu uzyskania od muzyków testujących nowe gitary możliwie jak najbardziej bezstronnej opinii, bez kierowania ich uwagi na nowe rozwiązania konstrukcyjne.

Nadal przeprowadzano testy. Współpraca z rodzimymi i zagranicznymi dystrybutorami była ograniczana przez jeden podstawowy czynnik - wydajność produkcji. Firma pilnie poszukiwała lepszych i większych pomieszczeń produkcyjnych. Niestety wszystkie możliwe opcje były poza zasięgiem firmy Furch Musical Instruments.

Tymczasem nastąpił raczej niespodziewany boom w sprzedaży instrumentów na terenie Niemiec. Nagłe zainteresowanie rynku niemieckiego dotyczyło gitary Stanford F1Stage. Model ten został stworzony z myślą o zaspokajaniu rosnących oczekiwań stawianych gitarom z pomniejszonym korpusem, przeznaczonym do gry na scenie. Koniecznie trzeba dodać, że ten typ gitary znalazł się w firmowym katalogu w roku 1994 (!), bo wtedy właśnie został wprowadzony model DX.62.

W październiku firma rozpoczęła negocjacje z firmą Fishman Transducers. Rozmowy dotyczyły wyłączności reprezentowania tej firmy na rynku czeskim i zakończyły się sukcesem. W listopadzie Furch Musical Instruments został oficjalnym dystrybutorem produktów firmy Fishman.

Firma postanowiła rozpocząć nowe tysiąclecie z fantazją - poprzez zdobycie nieznanego lądu. Zdecydowała się na zaprezentowanie swojej oferty na targach handlowych NAMM w Anaheim w pobliżu Los Angeles (Kalifornia, USA).

2001
Nowa kwadratowa konstrukcja ożebrowania została przetestowana i przygotowana do wdrożenia.






Światowa premiera tej konstrukcji nazwana „Ożebrowanie Furch - rewolucja” miała miejsce w czasie targów w Anaheim w styczniu 2001 roku. Media nie zwróciły na nią uwagi. A to zaledwie kilka mil od Hollywood! Firma Furch została potraktowana jako nowicjusz na tej imprezie targowej i otrzymała powierzchnię wystawową w bardzo niedogodnym miejscu. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych był z wielu względów bardzo inspirujący np. możliwe było obejrzenie firmy Boba Taylora w San Diego. Przedstawiciele firmy F.M.I. byli trochę stremowani z powodu wysokich oczekiwań. Zobaczyli piękne warsztaty, magazyny, mnóstwo przestrzeni, ale wracali do Czech z uczuciem pewności, że także potrafią robić dobre gitary.

I tylko żal, gdy pomyśli się, gdzie mogliby być Czesi, gdyby nie krwawy przewrót komunistyczny w lutym 1948 roku!



Organizatorzy targów we Frankfurcie w roku 2001 po raz pierwszy odseparowali gitary akustyczne od innych instrumentów i utworzyli „Akustyczną wioskę”. Jak się okazało, był to bardzo dobry pomysł. Obniżono poziom hałasu i uzyskano zdecydowanie bardziej intymną atmosferę, którą docenili klienci i partnerzy biznesowi. W porównaniu z głównymi halami nr 8 i 9 panowała tu spokojniejsza atmosfera.

Głównym zadaniem stojącym przed firmą było nawiązanie nowych kontaktów. Najbardziej obiecująco wyglądała współpraca z nowymi partnerami z Włoch, Grecji i Francji. Firma Furch kontynuowała współpracę z istniejącymi już klientami i oczekiwała wzrostu sprzedaży w Skandynawii, co wyglądało bardzo realnie, gdyż szwedzki partner powiększył swój obszar działania o Danię, Finlandię i Norwegię.
 
Okazało się, że działania podejmowane przez firmę w ciągu ostatnich dwóch sezonów miały zasadnicze i decydujące znaczenie. Inspiracje związane z wyjazdem do Ameryki połączyły się z rosnącymi oczekiwaniami klientów w Europie, co doprowadziło do całkowitej zmiany technologii. Historia to ciągłe przypływy i odpływy. Wiele zasadniczych i ważnych zmian należało wprowadzić już wcześniej. Tym razem było inaczej. Zmiany w konstrukcji gitar. Modernizacja technologii. Wzrost wydajności pracy. Kontrolowanie czasu pracy. Oszczędne gospodarowanie powierzchnią. To były priorytety.

Nie spodziewano się, że przygotowania będą trwać całe lato. Ogrom przygotowań zaskoczył wszystkich. Wstrzymano pierwszy etap produkcji i rozpoczęto przebudowę. Po trzech tygodniach zatrzymano pracę linii wykończeń, która do tego momentu pracowała bazując na zgromadzonym wcześniej materiale. Po miesiącu cała technologia produkcji została przekształcona. Tworzeniu wyspecjalizowanych miejsc pracy przyświecał jeden cel: wzrost wydajności pracy. Wprowadzono wiele nowych maszyn i technologii. Wnętrze budynku poddane zostało całkowitej przemianie. Już wkrótce miał nastąpić czas testów. Nie trzeba było się z niczym spieszyć... tylko spokojnie przeprowadzać testy, prowadzić dokumentację i robić kalkulacje. Do końca roku ukończono podstawowe fazy. W następnym roku przeanalizowano cały cykl produkcyjny.















Z powodu zaangażowania firmy we wdrażanie rozległych technicznych i technologicznych zmian, własna technologia ożebrowania została odłożona na czas nieokreślony. Nastąpił powrót do tradycyjnego ożebrowania typu x, które poddano lekkim modyfikacjom. Własna technologia ożebrowania opracowana przez firmę Furch została potraktowana jako prototypowa. W późniejszym czasie rozważana będzie jej przyszłość..

2002
Pojawił się inny nieprzewidziany problem. Z każdym dniem czeska waluta stawała się coraz mocniejsza. Firma musiała wyjaśniać, że niemożliwe jest kalkulowanie cen w Euro z tego prostego powodu, że korona czeska nie ma stałego kursu wymiany wobec Euro. Najlepszym rozwiązaniem okazał się kompromis. W firmie zaczęto się zastanawiać, jak ukształtują się koszty produkcji i ceny produktów po przystąpieniu Czech do strefy Euro i jak zareagują na nie klienci.

Targi we Frankfurcie przeniosły się do nowej hali. Na szczęście organizatorzy zachowali odrębność ekspozycji instrumentów akustycznych i dzięki temu hałasy nie przeszkadzały klientom w testowaniu instrumentów. Furch zaprezentował nowy model "23", który miał być przyszłym bestsellerem. Niestety pojawił się kolejny problem. Był nim brak odpowiedzialnego dystrybutora we Włoszech i Francji. W dziwny sposób na przestrzeni kilku lat ustawicznego zamieszania, prowadzenia wstępnych negocjacji, po dostarczeniu modeli testowych, nie udało się nawiązać trwałych kontaktów. Wszystkie starania zatrzymywały się w martwym punkcie. Nie inaczej było w tym czasie. Firma była sceptycznie nastawiona do tego zagadnienia. Zastanawiano się, dlaczego te dwa kraje nie mogą pójść w ślady Niemiec i Skandynawii.

Firma Furch Musical Instruments podpisała kontrakt z producentem strun Elixir i od kwietnia tego roku jest dystrybutorem tych strun na terenie Republiki Czeskiej.

Produkcja wzrastała krok po kroku i pod koniec półrocza miała podwoić się w stosunku produkcji z roku 2001. W tym czasie znacząco skrócił się czas oczekiwania na realizację zamówienia.

Latem roku 2002 zarządzono w firmie sprawdzenie możliwości nowych technologii i w drugiej połowie tego roku produkcja ustabilizowała się na poziomie 11 sztuk na dzień. W porównaniu do poprzedniego okresu oznaczało to realny wzrost produkcji o około 90% (!!!). Następnym krokiem było nadgonienie opóźnień powstałych w poprzednim okresie i zredukowanie terminów dostaw. Odeszły do przeszłości normalne kiedyś półroczne terminy oczekiwań na realizację. Niestety upadły pierwotne plany dystrybucji strun Elixir. Furch oczywiście nadal używał tych strun do swojej produkcji. Nastąpił pewien przełom w historii firmy: firma osiągnęła wzrost jakości, skróciła terminy dostaw, wzornictwo zostało ujednolicone...

Przed świętami Bożego Narodzenia firma miała jeszcze jeden powód do radości - gitara OM21-CR z numerem produkcyjnym 15000 opuściła zakład i znalazła swoje miejsce w dalekiej Szwecji.

2003
Na początku roku rozpoczęto prace nad wdrożeniem nowego produktu, który jak zwykle miał mieć premierę w czasie targów we Frankfurcie.

Nowym, gorącym produktem był uproszczony model skatalogowany jako DD20-CM "Durango". Celem firmy było wystawienie go na sprzedaż na rynku czeskim za około 8.000 koron. Miał on także stanowić kontratak przeciwko zagranicznej konkurencji, która oferowała produkty po zaniżonych cenach. Przede wszystkim został stworzony z myślą o rynku niemieckim. Rynek ten przechodzący poważny kryzys zalany był przez ogromne ilości modyfikowanych i upraszczanych instrumentów, których sprzedaż miała przede wszystkim pomóc w utrzymaniu rynku bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Furch mnie mógł ignorować tej sytuacji - musiał działać.

Durango jest modelem z kategorii "traveller" (podróżnik). Jest gitarą adresowaną do posiadaczy instrumentów wyższej klasy, u których pojawiła się potrzeba posiadania innego instrumentu, z którym można spokojnie podróżować i nie denerwować się ewentualnym uszkodzeniem droższej gitary.

Inny nowy produkt, a właściwie cały pakiet nowych produktów, to kompletna kolekcja mandolin. Mandoliny nie były produkowane przez firmę Furch od ponad dwóch lat. Wiosną 2003 roku wróciły do produkcji i są wytwarzane w trzech wersjach (A, F i D) i w trzech liniach jakościowych.

Firma przedstawiła propozycję 6-strunowej mandoliny o stroju gitary. Taka mandolina jest szczególnie użyteczna dla gitarzystów, którzy od czasu do czasu potrzebują brzmienia typowej mandoliny w konkretnych fragmentach swoich utworów. Trzecim nowym produktem była gitara jazzowa arch top, która także była wycofana z katalogu firmy prawie dwa lata wcześniej. Co prawda wprowadzono tylko model podstawowy, ale w przyszłości oferta ta miała być wzbogacona o jeden lub dwa modele. Furch planował także wprowadzenie gitar arch top do linii Stanford.

Bardzo obiecującym nowym produktem została atrakcyjna gitara linii "23" wykonana z klonu. W czasie targów została ona zaprezentowana jako "blonde". Inne wersje kolorystyczne występujące w ofercie to "amber", "vintage violin" i "old brown burst". Na życzenie klienta ten model może być także dostępny w innych atrakcyjnych wersjach kolorystycznych.

Targi przyniosły firmie nowe obiecujące kontakty z Japonią i Irlandią.

Na początku lata rozpoczęto prace nad pierwszym modelem z niezależnej serii, skierowanym w stronę "vintage - bluegrass". Ta mała kolekcja instrumentów była adresowana do amatorów gitar wystylizowanych na stare, używane instrumenty. Moda na instrumenty "vintage" wyraźnie dała o sobie znać w ostatnim czasie. Instrumenty wykonane w tym stylu są naprawdę piękne i bardzo trendy. Ten nowy produkt nie będzie dołączony do bieżącej kolekcji, lecz uzyska swoją własną nazwę. Przyszłość pokaże, czy ta nowa gałąź przeżyje czy też obumrze. Podobnie będzie z własną nazwą - w przyszłości wyjaśni się, czy decyzje podjęte przez firmę były słuszne. Analogiczne rozszerzenie kolekcji przygotowywane jest z myślą o linii Stanford, lecz nastąpi w dalszym okresie.

Jednocześnie prototypy innych nowych produktów poddawane były testom. Po prawie dwóch latach odżył pomysł opracowania wzoru małej gitary dziecięcej. Gitara ta pod nazwą "Little Jane" była pokazana na targach we Frankfurcie w roku 2002. W ostatnim czasie miał miejsce comeback tego produktu - Furch wyprodukował gitarę klasyczną z nylonowymi strunami.

W drugim półroczu roku 2003 dokonała się największa zmiana w historii firmy. Furch zdecydował się na zakup innego budynku, który kiedyś pełnił funkcję młyna. Rozpoczęła się przebudowa, której celem było dostosowanie budynku do potrzeb produkcyjnych firmy Furch. Budynek, w którym swoja siedzibę znalazła firma Furch, należał do dużego kompleksu zabudowań młynarskich zbudowanych w XV wieku. Po II wojnie, a przede wszystkim w czasach komunizmu młyn stracił na znaczeniu. Teren wokół młyna był użytkowany na wiele różnych sposobów. Każdy budynek był użytkowany przez kogoś innego, co doprowadziło do tego, że cały kompleks stracił na wartości i urodzie.



  1. dawna stodoła, w przyszłości magazyn drewna, suszarnia, szatnie, pomieszczenia wypoczynkowe (budynek w posiadaniu innej osoby, sprzedaż w toku)
  2. dawna szopa (budynek należący i użytkowany przez inną osobę)
  3. budynek należący i użytkowany przez inną osobę
  4. dawna stodoła, w przyszłości biuro i sala konferencyjna
  5. olbrzymi plac
  6. brama
  7. budynek "nowego zakładu", dawny młyn - dawna część przetwórcza i spichlerz
  8. dawny strumień napędzający młyn, teren wykorzystywany jako plac (niektóre pozostałości mechanizmu młyna zostały zachowane - zobacz zdjęcia)
  9. budynek "starej fabryki", dawna siedziba młynarza i magazyn produktów młyn
  10. dawny magazyn produktów młyna, budynek eksploatowany przez inne osoby


"stara fabryka" - dawna siedziba młynarza

mały dziedziniec przed "starą fabryką"

przeprowadzka - widok z małego dziedzińca

teren "nowej fabryki" - widok z dachu

duży dziedziniec

front "nowej fabryki"

tył "nowej fabryki"

"nowa fabryka" (od strony dużego dziedzińca)

w przyszłości biuro i sala konferencyjna

w przyszłości magazyn drewna i suszarnia

brama (widok z dużego dziedzińca)

brama (widok od strony ulicy)

inne zabudowania (nie są użytkowane przez firmę Furch)

inne zabudowania (nie są użytkowane przez firmę Furch)

pozostałości mechanizmu młyna od strony dawnego strumienia

pozostałości mechanizmu młyna od strony dawnego strumienia

pozostałości mechanizmu młyna od strony dawnego strumienia

pozostałości mechanizmu młyna od strony dawnego strumienia




Firma Furch użytkowała część frontową (dawna część mieszkalna) zakładu od roku 1992. Nie wprowadzano zmian w pozostałych zabudowaniach młynarskich. Ostatecznie pod koniec roku 2003 firma Furch była w stanie zakupić 4-piętrowy budynek w tylnej części kompleksu zabudowań. Dokładano wielu starań, by zakończyć adaptację i rekonstrukcję pierwszego piętra (parteru) do końca grudnia, tak aby nadejście Nowego Roku celebrować już w wyremontowanym wnętrzu.






2004
Rekonstrukcja "nowego budynku" rozpoczęła się w roku 2004. W tym samym czasie prowadzono prace zmierzające do zagospodarowania przestrzeni na zewnątrz, wybierano maszyny, wyposażenie, narzędzia itp. Pojawiła się także potrzeba zatrudnienia nowych pracowników. Wszyscy niecierpliwie oczekiwali rozpoczęcia pracy w nowym wnętrzu, gdyż spodziewali się wyraźnego podniesienia komfortu pracy..

17 lutego wyprodukowana została gitara z numerem produkcyjnym: 18000. Był to model D20-CM.

 


Firma oczywiście nadal produkowała instrumenty i kończyła przygotowania nowości na targi we Frankfurcie. W tym właśnie czasie podjęto ostateczną decyzję o pokazaniu kolekcji "vintage - bluegrass" (do tego momentu firma posiadała jedynie dwie linie) i wprowadzeniu prototypów ze strunami nylonowymi. Gotowe były trzy modele: dwie gitary klasyczne nawiązujące do standardowych gitar 20-CM lub 26-CJ i jeden model hybrydowy pochodzący od F23-CR. W firmie dokonano podsumowania doświadczeń - zauważono, że oferta gitar z nylonowymi strunami wzorowanych na normalnych modelach jest raczej uboga. Linia Durango została wzbogacona o modele z wcięciem (cutaway) i dwunastoma strunami. Targi we Frankfurcie odbyły się trochę później niż zwykle (w porównaniu do poprzednich lat), bo pod koniec marca. Stoisko firmy Furch znajdowało się w tym samym miejscu, w którym było zlokalizowane w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie zmieniła się także ekspozycja. Jak zwykle zacieśniano dobre kontakty handlowe - od poprzedniego roku notowano wzrost sprzedaży w Irlandii i Skandynawii.


tereny targowe, hala 3

wszystko dotarło, teraz tylko instalacja

malutki bałagan...zaczekaj chwilkę!

logo na fryzie już wisi

prawie wszystko gotowe - wygląda, że będzie ładnie

cicha ekspozycja-poranek...niezbyt dużo zwiedzających

nowości 2004

Spotkanie skandynawskich dystrybutorów
(z prawej P.O. Smedberg - wyłączny importer na Skandynawię,
z lewej Tomas Danko, sprzedawca detaliczny ze Sztokholmu)

jamm session z przyjaciółmi z Irlandii

najładniejsza dziewczyna na targach - miss Magda, nasza tłumaczka języka angielskiego

obsada męska - od lewej do prawej: František Furch, Uwe Kuehn, Christian Rasch, Jiří Macháček

Christian oraz Uwe w pracy...


W czasie, gdy odbywały się targi, rozpoczęto przeprowadzanie firmy do nowych wnętrz. Tak kierowano pracami, by nie trzeba było przerywać produkcji. Po przeniesieniu do nowych pomieszczeń wszystkich ośrodków technologicznych zajęto się przeprowadzkami w poprzedniej siedzibie firmy.
Linie technologiczne i miejsca pracy, które pozostały na terenie "starego zakładu" zostały poddane reorganizacji w taki sposób, by można było pracować wydajniej i wygodniej. Wszystko wyglądało wspaniale. Po podjęciu następnych kroków tj. połączenie całego terenu, odbudowa budynku z przeznaczeniem na część socjalną i magazyn drewna, przystosowanie innego budynku na biuro i reprezentacyjną salę konferencyjną, firma zyska wspaniałą siedzibę.
W maju zatrudniono kilku nowych pracowników i już od czerwca notowano wzrost wydajności.

Na początku lipca miała miejsce ekspozycja gitar firmy Furch podczas festiwalu noszącego nazwę "Garden", odbywającego się w niewielkim mieście Namest. Ponieważ na terenie Republiki Czeskiej nie odbywają się targi muzyczne, już kilka lat wcześniej firma zdecydowała się na uczestnictwo w tym festiwalu. Ta impreza muzyczna jest bardzo lubiana przez zwiedzających. Prawdopodobnie jest największą w Czechach imprezą na świeżym powietrzu, podczas której reprezentowane są takie gatunki muzyczne jak: country, folk, muzyka turystyczna i inne spokrewnione gatunki. Uczestnictwo firmy Furch w tych targach we wcześniejszych latach sprowadzało się raczej do sprzedaży niż prezentacji pełnej oferty firmy. W roku 2004 Furch po raz pierwszy pokazał na tej imprezie ekspozycję prezentowaną zwykle na targach we Frankfurcie. Dzięki temu kolekcja była kompletna i odzwierciedlała całą ofertę firmy. Przedstawicieli firmy cieszył niezmiernie fakt, że "garaż Furcha" jest miejscem bardzo znanym i chętnie odwiedzanym przez zwiedzających "Garden". Jest to jedno z kilku miejsc w Czechach, w którym można przetestować całą kolekcję instrumentów firmy Furch, także te z najwyższej półki i improwizować do upadłego.


Załoga w pracy...........

Jam-sessions zwykle zaczynają się po południu.......

.......i trwają do późnej nocy!
 


Jesienią przedstawiciele firmy wybrali się w podróż służbową do Irlandii Północnej (do Ulsteru). Żadne inne słowo nie opisze tak dobitnie urody irlandzkiej ziemi, architektury i wszystkiego, co tam zobaczyli - najodpowiedniejszym słowem jest: FANTASTYCZNE.



dolina
widok na średniowiecze

dolina

Wyspy Owcze

bez komentarza.......

Stara destylarnia, licencjonowana przez króla od 1608

Niech Bóg ma w swojej opiece Królową, Irlandię i nas wszystkich
 

2005
Początek roku 2005 był jak zwykle poświęcony przygotowaniom do targów we Frankfurcie. Nowością w tym czasie było wprowadzenie nowej linii nazwanej DURANGO. Do tej pory nazwa Durango oznaczała jedynie jeden model gitary używanej w podróży lub innych trudnych warunkach. Instrument ten miał funkcjonować jako zamiennik droższych instrumentów. Jednakże wprowadzenie na rynek przyniosło zaskakujący efekt - DURANGO stał się hitem z powodu nietradycyjnego i piorunującego brzmienia. Kolekcja DURANGO przygotowana na targi we Frankfurcie została utworzona z nowych instrumentów, określonych nowymi kodami. Korpus jednego z modeli DURANGO został wykonany z palisandru. Gitara ta może mieć opcjonalnie barwioną płytę wierzchnią. Także nowa gitara Jazz została włączona do kolekcji Durango, podobnie jak długo oczekiwana powracająca do oferty akustyczna gitara basowa.
Działo się naprawdę dużo. Na przykład uporządkowano teren zakładu, rozpoczęto odbudowę sąsiedniego skrzydła, w którym mają mieścić się biura.

W połowie lutego przedstawiciele firmy Furch ruszyli w trzydniową podróż biznesową do Danii. Celem wyjazdu było zaznajomienie pracowników handlowych z oferta firmy Furch i przekazanie im informacji o konstrukcji instrumentów.


Wykład, dyskusja... zupełnie jak w szkole

Stara przystań

Stara przystań

Pałac Królowej

Duński wschód słońca

Dwaj motocykliści w raju: Frantisek Furch i P.O. Smedberg w sklepie H-D w Helsinborgu


Przed targami Musikmesse miało miejsce ważne wydarzenie. Firma otrzymała wiadomość z Niemiec o pewnych problemach w firmie ProArte. Okazało się, że z firmą rozstaje się Toni Grotz, dyrektor, jeden z właścicieli i specjalista w dziedzinie gitar z metalowymi strunami. Ta informacja, choć może na to nie wygląda, była ważna, gdyż każdy taki ruch kadrowy mógł zaburzyć stabilną pozycję firmy ProArte, a co dalej za tym idzie spowodować poważne problemy z eksportem do Niemiec gitar marki Furch i Stanford. Targi we Frankfurcie odbywały się w nerwowej atmosferze oczekiwania na reakcje ze strony rynku niemieckiego. Pomimo tych wydarzeń tę imprezę targową można było uznać za udaną. Było to spotkanie, które znalazło szczęśliwy finał. Tradycyjnie już odbyło się także spotkanie ze skandynawskimi odbiorcami. Jak zwykle w interesującej i wesołej atmosferze omawiano ważne biznesowe sprawy.



Przez jakiś czas po zakończeniu targów do firmy napływały odpowiedzi na propozycje współpracy. Furch nadal poszukiwał kontaktów biznesowych we Włoszech. Nie był to pierwszy raz, ale tym razem firma miała nadzieję na nawiązanie współpracy pewnie rokującej na przyszłość. W oparciu o wcześniejsze spotkania firma zaczęła planować współpracę z rynkiem południowej Kanady i północnej części Stanów Zjednoczonych. Pojawiła się także możliwość współpracy z partnerem brytyjskim. Po targach Musikmesse firma Furch wprowadziła się do nowych pomieszczeń biurowych. Po przeniesieniu niezbędnych działów technologicznych przeprowadzono także kadrę kierowniczą, której biura w starym budynku mieściły się w małym i niezbyt reprezentacyjnym miejscu.



Sezon letni rozpoczął się festiwalem "Garden".


Pierwszy dzień; garaż firmy Furch (Przyjaciele rok później)

Wspaniałe jam-session (żaden z muzyków nie miał więcej niż 22 lata,
znany skrzypek miał 14 lat)


Pod koniec sierpnia szczęśliwie zakończono poszukiwania najlepszego rozwiązania dla rynku niemieckiego. Postanowiono rozwijać oddzielny eksport gitar marki Furch i Stanford. Przyszłość pokaże, jak to funkcjonuje w rzeczywistości. Firma Furch spodziewa się, że powrót do minionej wielkości sprzedaży będzie następował powoli. Od marca do sierpnia sprzedaż w Niemczech spadła nieprawdopodobnie - nikt nie pamiętał podobnej sytuacji. Obecnie jest to największe załamanie, jakie przydarzyło się firmie od momentu jej wejścia na rynek niemiecki. Odnoszenie sukcesów na rynkach włoskim, amerykańskim i kanadyjskim to priorytety na jesień roku 2005 i rok 2006. Produkcja linii 26 zostanie powielona w roku 2006. Firma planuje także wprowadzenie w roku 2006 limitowanej serii gitar. Rok 2006 powinien przynieść także wprowadzenie pierwszej tematycznej serii, która ma być poświęcona 25-leciu istnienia firmy Furch.


 
 
email: biuro@adamusic.pl | tel./fax: +48 32 215 30 09
©2005 Furch, Created by Mishka